Hipoglikemia alkoholowa

Hipoglikemia jest stanem, w którym poziom glukozy we krwi spada poniżej minimum. Objawy to między innymi osłabienie, „wilczy” głód, drżenie rąk, zimny pot, wrażenie oszołomienia, niekiedy dość silny strach. Bardzo często jest to konsekwencja alkoholizmu, co więcej – jego wystąpienie sprawia, że o wiele trudniej jest rzucić picie, gdyż pojawiają się wtedy te bardzo nieprzyjemne objawy. Myślę, że poradzenie sobie z nimi sprawi, że rzucenie będzie przynajmniej trochę łatwiejsze.

W medycynie stosuje się niekiedy błękit metylenowy, który bardzo szybko przywraca wątrobie zdolność wytwarzania glukozy. Obawiam się jednak, że sugerowanie tego typu rozwiązań na stronce internetowej nie jest zbyt mądre – błękit metylenowy jest silną trucizną w większych dawkach, dość łatwo się pomylić. Na dodatek nie jest do końca przebadany i nie wiemy, czy nie ma poważnych skutków ubocznych.

Zamiast tego można wypróbować chrom. Jest to popularny (chociaż nie działający) suplement mający wspomagać odchudzanie. Poleca się go także jako cudowny lek na cukrzycę – tutaj faktycznie może nieco pomóc, ale w bardzo niewielkim stopniu. Za to rewelacyjnie sprawdzał się w przypadku hipoglikemii:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3550373

Nie wiadomo niestety, czy chrom, który tak doskonale radził sobie w tym badaniu z hipoglikemią, będzie równie skuteczny w przypadku zaburzenia wynikającego z alkoholizmu – mechanizmy powstawania są tu nieco różne i to, co pomagało w jednym wypadku, niekoniecznie musi być skuteczne w innym. Niemniej – warto spróbować.

Odradzam pikolinian chromu, jako że jego stosowanie wiązało się z kilkoma przypadkami niewydolności nerek. Za grosze można kupić chlorek czy jakiś inny suplement. Sugerowana dawka to 200 mcg dziennie, tyle ile w powyższym badaniu. Efekty przychodzą dość powoli, raczej w ciągu tygodni, albo nawet miesięcy. Sam od dzieciństwa miałem ataki hipoglikemii, które minęły, gdy uzupełniłem chrom.